Szkoła Podrywania !

Nie wiesz jak zdobyć ukochaną osobę? Masz problemy sercowe? To właśnie miejsce dla Ciebie.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Witamy ponownie po dość długiej nieobecności. Na blogu tym będą zamieszczane co raz to nowe posty, które mogą się przydać w sprawach tzw. "sercowych", a jeśli ma ktoś jakieś pytania, jakiś problem to proszę pisać na adres e-mail do redakcji:

szkolapodrywania@gmail.com


Na każde pytanie postaramy się Państwu odpowiedzieć.

Pozdrawiamy
Redakcja SzP.
Tagi: kontakt
24.11.2010 o godz. 22:23
W taki, czy inny sposób, wszyscy odczuwamy zranienie, nawet ci śmiejący się i beztroscy, choć często ukrywają je pijąc alkohol i żartując. Nie oznacza to jednak, że zranienie odchodzi.
Kochankowie rozstają się ze sobą. Chłopak lub dziewczyna odchodzi, depcząc po tym, co kiedyś było pięknym związkiem. Wszystko, co po tym pozostaje to złamane, zranione serce.
Kiedy jesteś głęboko zraniony żadna osoba na tej ziemi nie może powstrzymać wewnętrznych zmagań i najgłębszych obaw. Nawet najlepszy z przyjaciół nie jest tak naprawdę w stanie zrozumieć bitwy, przez jaką przechodzisz, ani zadanych ci ran .Przebite lub złamane serce powoduje najbardziej rozdzierający ból, jaki znany jest ludzkości. Większość innych ludzkich zranień ma charakter jedynie fizyczny. Ale zranione serce musi znosić ból o charakterze zarówno fizycznym, jak i duchowym. Przyjaciele i bliscy mogą być pomocni w ukojeniu fizycznego bólu złamanego serca. Kiedy są w pobliżu, śmiejąc się, miłując i troszcząc się, fizyczny ból łagodnieje i ma miejsce chwilowa ulga. Ale nadchodzi noc, a wraz z nią paniczny strach duchowej agonii. Ból jest zawsze silniejszy w nocy. Kiedy zachodzi słońce, niczym chmura nadchodzi samotność. Odczucie zranienia wybucha, kiedy jesteś zupełnie sam, próbując zrozumieć, w jaki sposób radzić sobie z wewnętrznymi głosami i obawami, które stale wychodzą na powierzchnię.

Twoi przyjaciele, którzy tak naprawdę nie rozumieją, przez co przechodzisz, oferują ci wszelkiego rodzaju proste rozwiązania. Tracą do ciebie cierpliwość. Przeważnie są wtedy szczęśliwi i beztroscy i nie mogą zrozumieć, dlaczego po prostu szybko nie otrząśniesz się z tego przygnębienia. Podejrzewają, że pobłażasz sobie w użalaniu się nad samym sobą. Przypominają ci, że świat pełen jest ludzi ze złamanym sercem, odczuwających zranienie, którzy jakoś przetrwali.
Ponadto istnieje to stare powiedzenie: “Czas leczy wszystkie rany”. Mówi się tobie, abyś się trzymał, uśmiechał i czekał, aż czas znieczuli twój ból. Ale podejrzewam, że te wszystkie zasady i frazesy dotyczące samotności zostały wymyślone przez szczęśliwych, niezranionych ludzi. One brzmią nieźle, ale nie są prawdą. Czas niczego nie leczy. Kiedy odczuwasz zranienie, czas jedynie pomnaża ból. Mijają dnie i tygodnie, a agonia się utrzymuje. Odczucie zranienia nie odejdzie ot tak sobie, bez względu na to, co wskazuje kalendarz. Czas może wepchnąć ten ból głębiej do umysłu, ale jedno przelotne wspomnienie może wyciągnąć je na powierzchnię. Rzadko zdarza się, że ludzie zostają zranieni tylko raz. Większość z tych, którzy odczuwają zranienie mogą pokazać ci także inne rany. Ból nakłada się na ból. Złamane serce jest zwykle delikatne i wrażliwe. Łatwo można je złamać, ponieważ nie jest zabezpieczone twardą skorupą. Wrażliwość jest błędnie uważana przez serca o twardej skorupie za podatność na zranienia. Wynika stąd, że czułe serce, które szuka miłości i zrozumienia jest często tym, które najłatwiej jest złamać. Serca otwarte i ufające są zwykle tymi, które są najbardziej zranione. Ten świat pełen jest mężczyzn i kobiet, którzy odrzucili miłość oferowaną im przez łagodne i wrażliwe serce. Te silne serca zamknięte w twardych skorupach nie ufające nikomu, serca które dają z siebie tak niewiele, serca które żądają, aby miłość była stale potwierdzana, serca które zawsze sobie kalkulują, serca które zawsze manipulują i służą samym sobie, serca, które obawiają się podjęcia ryzyka – te serca rzadko zostają złamane. Tacy ludzie nie doznają zranienia, ponieważ nie ma w nich co zranić. Są zbyt pyszni i skupieni na samych sobie, by pozwolić komuś na to, iż będą cierpieć w jakikolwiek sposób. Chodzą wokoło łamiąc inne serca i depcząc po delikatnych duszach, które dotykają ich życia, po prostu dlatego, że sami są tak gruboskórni i mają tak przytępione serca, że myślą, iż każdy powinien być dokładnie taki, jak oni. Twarde serca nie lubią łez. Nienawidzą zaangażowania się. Czują się zadławione, kiedy są proszone, aby podzielić się czymś od serca. Częścią bólu, jaki musi znosić złamane serce jest myśl, że złoczyńcy – temu który złamał serce – ujdzie to wszystko na sucho. Serce mówi: “Jestem zraniony i okaleczony, a jednak to właśnie ja płacę cenę. Złoczyńca wyjdzie z tego cało, podczas gdy powinien zapłacić za to, co zrobił.” Ale nawet i w tym życiu ci, którzy łamią serca i ranią innych płacą wysoką cenę. Niezależnie od tego, jak bardzo starają się usprawiedliwić swoje czyny powodujące zranienia, nie są w stanie zagłuszyć wołania tych, których zranili. Wołanie złamanego serca może przebić barierę czasu i przestrzeni i siać strach pośród najtwardszych serc. Zranienia powodowane są zwykle zupełnymi kłamstwami, a każdy kłamca musi w końcu zostać doprowadzony przed sąd.
Czy istnieje ukojenie dla złamanego serca?
Czy jest możliwość uleczenia tych głębokich, wewnętrznych zranień?
Czy da się z powrotem poskładać w całość połamane części i uczynić serce jeszcze silniejszym?
Czy osoba, która poznała tak okropny ból i cierpienie może podnieść się z prochów depresji i odnaleźć nowy sposób życia, cechujący się większą mocą? Tak! Z całą pewnością tak! Tylko jak?

Na te i wiele innych pytań odpowiem Wam. Czekam na podanym wyżej koncie e-mail oraz PRIV.

Pozdrawiam serdecznie.
25.07.2010 o godz. 23:02
Co zrobić, żeby zdobyć faceta?


Po pierwsze, pozostań spokojna - Amerykanie mawiają "stay cool" i mają rację. Ta złota myśl sprawdza się przy wielu okazjach, a jedną z nich jest właśnie podryw. Kobietom, zdecydowanie bardziej niż facetom, nie wypada zachowywać się zbyt emocjonalnie. Oczywiście dotyczy to tylko początkowego etapu - zawierania znajomości, pierwszych rozmów itd. Kobieta zbyt entuzjastycznie nastawiona do faceta może zostać przez niego uznana za dziwną, łatwą, a przede wszystkim, po prostu mniej atrakcyjną dlatego, że jest w zasięgu ręki i nie trzeba o nią walczyć.
Po drugie, słuchaj go i spróbuj zrozumieć - faceci lubią dużo mówić. Najczęściej o sobie. Nie zawsze jest to ciekawe, ale jeśli zależy Ci na danym egzemplarzu, wysłuchaj jego historii, a może nawet delikatnie go pochwal. Nie przesadzaj, pamiętaj o punkcie pierwszym.
Po trzecie, pamiętaj, że to on musi się starać - nie rób nic na siłę, nie bądź natarczywa, nie narzucaj się. Dlaczego? Patrz punkt pierwszy. To jemu ma zależeć, to on powinien być stroną inicjującą. A przynajmniej powinien w to wierzyć.
Po czwarte, dowiedz się czegoś o nim - kobiety dużo lepiej niż mężczyźni są w stanie rozpoznać teren przed próbą opanowania go. Jeśli zależy Ci danym egzemplarzu, spytaj o niego koleżanki, kolegów. Dowiesz się wielu cennych informacji, które pomogą Ci go zdobyć. Uważaj, musisz być dyskretna.
Po piąte, zachowuj się odpowiednio do okazji - podobna rada pojawiła się w artykule z poradami dla facetów, ale jest chyba jeszcze bardziej cenna w przypadku kobiet. Mężczyźnom bardzo zależy im na tym, żeby kobieta spełniała ich oczekiwania. Żartobliwie określa się to powiedzeniem, że kobieta w domu powinna być matką i gospodynią, w towarzystwie damą, a w sypialni... mniejsza o to. W każdym razie, pamiętaj o tym, że w klubie wolno Ci dużo więcej niż w trakcie spotkania z jego kolegami (a tym bardziej rodzicami).
Po szóste, zawsze bądź olśniewająca - szczególnie na początku znajomości staraj się nie odkrywać przed nim swoich słabości. Im dłużej będzie wierzył, że jesteś piękną dziewczyną z obrazka, tym większa szansa, że pozostanie Twój. Makijaż, ciuchy, perfumy to nie wszystko, pamiętaj też o odpowiednim zachowaniu. Uważaj przy tym, żeby nie popaść w przesadę i sztuczność. Zabawa we flirt, uwodzenie i podrywanie nie musi oznaczać do przesady udawania kogoś, kim nie jesteś.

Czego lepiej przy facecie nie robić?


Po pierwsze, nie bądź wulgarna - mężczyźni generalnie nie lubią wulgarnych kobiet. Nie lubią w ich wykonaniu przeklinania, przesadnego picia itd. Uważaj też z podkreślaniem swojej kobiecości. Zbyt ostantacyjne zachowanie, makijaż i ubranie mogą zaszkodzić. Istnieją oczywiście mężczyźni, którzy poszukują takich "żylet". Zastanów się dobrze czy na pewno warto się z nimi zadawać.
Po drugie, nie szukaj księcia z bajki - daj facetowi szansę. Jeśli nie spełnia któregoś z Twoich wymogów odnośnie wyglądu, usposobienia czy zachowania, spróbuj przynajmniej chwilę z nim pogadać. Kobiety mają tendencję do poszukiwania wymarzonego rycerza, który przyjedzie do nich na białym rumaku. Takich ideałów nie ma.
Po trzecie, bądź wybredna - zdajemy sobie sprawę, że to całkowite przeciwieństwo poprzedniej porady. Mimo to jest to też najprawdziwsza prawda. Kobiety, które zadają się z podejrzanymi typkami, najczęściej tego potem żałują. Zanim więc zdecydujesz się na danego faceta, przemyśl dobrze, czy chcesz mieć z nim cokolwiek wspólnego.
Po czwarte, upewnij się, że oczekujecie tego samego - flirt i podryw to subtelna gra niedomówień, kiedy często nie do końca wszystko jest jasne. Zdarza się często, że obie strony nie mają tych samych oczekiwań odnośnie danej sytuacji. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni, nie zawsze prawidłowo odbierają sygnały płynące ze strony płci przeciwnej. Zwyczajny, kobiecy taniec może zostać odebrany przez faceta jako odważna zachęta do czegoś więcej. Z drugiej strony, mężczyzna, który chce być uprzejmy i delikatny, może być przez kobietę oceniony jako mało zdecydowany albo nieśmiały. Jeśli źle ocenimy sytuację, możemy popełnić błąd przy kolejnych etapach znajomości.
Po piąte, nie plotkuj - jeśli zależy Ci na danym chłopaku, staraj się nie mówić o nim za dużo z osobami, do których nie masz pełnego zaufania. Plotki roznoszą się szybko, często mogą trafić do samego zainteresowanego. Jeśli Twój wymarzony chłopak dowie się, co się dzieje, może się to skończyć różnie. W najlepszym wypadku stracisz element zaskoczenia, w najgorszym wredni plotkarze przeinaczą Twoje wypowiedzi i może się skończyć nieporozumieniem.

Pamiętaj, że nic nie musisz..


Wiele kobiet zapomina, że zawieranie znajomości z chłopakiem to żaden obowiązek. Często presja otoczenia sprawia, że dziewczyna, która nie ma chłopaka jest postrzegana jako niepopularna i mało kobieca.
Oczywiście, nic bardziej mylnego. Lepiej nie spotykać się z nikim, niż spotykać się z kimś, kto na Ciebie nie zasługuje. To samo dotyczy sposób spędzania czasu i sytuacji, w których do ewentualnego podrywu może dojść. Jeśli nie podoba Ci się atmosfera dyskoteki czy pubu (bo np. nie pijesz alkoholu), poszukaj interesujących facetów gdzieś indziej, chociażby w bibliotece czy na koncercie.
Ważne przy tym wszystkim jest to, żeby robić to, na co naprawdę ma się ochotę i czego nie będzie się potem żałowało.
Z reguły wystarczy trochę swodoby, dystansu do samego siebie i odrobina doświadczenia. A doświadczenie zdobywa się najlepiej na błędach... więc nie obawiajmy się też ewentualnych porażek. Powodzenia!
01.05.2010 o godz. 20:24
Nieśmiały chłopak - szansa dla Ciebie!

Nieśmiali chłopcy są dla dziewczyny nie lada wyzwaniem, prawda? Na pewno warto poświęcić im trochę czasu i energii, bo to bardzo wartościowi faceci. Myślący, refleksyjni, rozsądni i uczuciowi. A poza tym, czy kiedykolwiek słyszałaś, by nieśmiały gość rozstawiał kogoś po kątach, krzyczał lub terroryzował swoją dziewczynę? Niezbyt przebojowi chłopcy są też wyjątkowo lojalni, uprzejmi i godni zaufania. Co więcej, z reguły są raczej małomówni, więc można im się do woli zwierzać, bez obawy, że wszystko wypaplają kolegom. A zatem, chyba warto dać szansę upatrzonemu nieśmiałkowi, bo on... naprawdę da się pokochać!

UŚMIECHAJ SIĘ DO NIEGO

Wydaje się to banalne, ale działa zadziwiająco skutecznie! Twój ciepły uśmiech pozwoli nie tylko przełamać, ale nawet... stopić lody. Gdy po raz pierwszy wyszczerzysz zęby w uśmiechu, chłopak może się spłoszyć, lecz już za drugim razem z pewnością zorientuje się, że jesteś do niego przyjaźnie usposobiona i... nie gryziesz.

ZOSTAŃ Z NIM SAM NA SAM

Ponieważ nieśmiały chłopak łatwo wpada w popłoch w towarzystwie tłumów ludzi (zwłaszcza rozchichotanych dziewcząt), postaraj się zbliżyć do niego, gdy nie towarzyszą Ci koleżanki. Zagadnij go w szatni lub w drodze do klasy. Nie zdziw się, jeśli spanikuje i będzie Ci odpowiadał półsłówkami. Wykaż się cierpliwością, a na pewno któregoś dnia wreszcie usłyszysz od niego słowa, na które warto było czekać.

WCIĄGNIJ GO DO ROZMOWY

Przekonaj go, że jesteś miłą, delikatną, całkowicie niegroźną dziewczyną i że wspaniale się z Tobą gada i to na prawie każdy temat. Możesz, na przykład, zacząć mówić przy nim o matematyczce, która uczy was oboje i jest postrachem całej szkoły, a na pewno już po chwili włączy się do rozmowy. A jeszcze lepiej zapytaj go o ulubiony sport, zespół lub aktora (wcześniej koniecznie dowiedz się od dobrze poinformowanych osób, jakie ma zainteresowania), a ani się spostrzeżesz, jak nieśmiały dotąd delikwent zacznie gadać jak najęty i będziesz miała niemałe kłopoty z dojściem do słowa! Pozwól mu zabłysnąć wiedzą z dziedziny, w której czuje się jak ryba w wodzie, a na pewno zapała do ciebie jeszcze większą sympatią.

WYKORZYSTAJ TO, CO WAS ŁĄCZY

Może obydwoje przesiadujecie w tej samej pizzerii? I ty, i on kibicujecie szkolnej reprezentacji siatkówki? Tak samo reagujecie na dowcipy klasowego wesołka? Macie słabość do książek przygodowych, a wprost nie znosicie romansideł? Nie wahaj się - wykorzystaj wasze wspólne zainteresowania (sympatie, antypatie, podobne poczucie humoru, itp.) do nawiązania bliższej znajomości. Upatrzony przez ciebie nieśmiały młodzieniec na pewno też już dawno zauważył, jak wiele was łączy i marzy o jakimś pretekście do nawiązania kontaktu. A droga od dyskusji na temat ulubionego filmu do wspólnego wyjścia do kina naprawdę jest krótsza, niż Ci się wydaje (zwłaszcza jeśli to Ty go zaprosisz...)

KŁÓĆ SIĘ Z NIM, SPRZECZAJ, DOKUCZAJ MU

Brzmi to dość paradoksalnie, ale nawet jeśli kompletnie nie zgadzasz się z opinią faceta, który Ci się podoba, możesz wykorzystać rozbieżność waszych poglądów ku obopólnej korzyści. Nierzadko niewinna sprzeczka na jakiś temat może się przerodzić we flirt i ani Ty, ani on nawet nie zauważycie, kiedy to się stało. Zdziwisz się, jak nieśmiały, cichy facet może się ożywić, gdy tylko złapie pasjonujący go temat. Musisz jednak bardzo uważać, by nie urazić w czasie dyskusji jego ego (chłopcy są przecież tacy delikatni...).

WYŚLIJ MU MAILA

Bywa, że facet nie rozumie, o co chodzi, nawet jeśli dziewczyna uśmiecha się do niego całymi dniami, snuje ciekawe opowieści przez okrągły tydzień i podsuwa łakocie przez cały rok. Zero kojarzenia. Ale nie przejmuj się! Na szczęście mądrzy ludzie wynaleźli Internet i komórkę. Tak więc, przy najbliższej okazji, zdobądź jego e-mail (lub numer komórki) i - na początek - wyślij mu ciekawą informację o jego ulubionej drużynie koszykówki lub zespole. Gdy już zaczniecie elektroniczne pogawędki, wkrótce okaże się, że i na żywo macie sobie wiele do powiedzenia.

DOTYKAJ GO!

Załóżmy, że już zaprzyjaźniłaś się ze swoim nieśmiałym wybrankiem. Ale jak sprawić, by wasza przyjaźń przerodziła się w bardziej romantyczną znajomość? Po prostu go dotykaj! Jak najczęściej. Opowiadaj jakąś historię i przy puencie muśnij niedbale jego ramię. Gdy będziecie się śmiać ze świetnego dowcipu, lekko klepnij go po plecach. Żegnając się z grupą przyjaciół, uściśnij go dłużej i mocniej niż inne osoby. Po jego reakcji łatwo poznasz, czy bardzo mu na Tobie zależy. Po pewnym czasie może się ośmieli i też zacznie dotykać Ciebie.

5 oznak, że facet czeka, byś przejęła inicjatywę.

1 znak: bezustannie opowiada o filmie, który bardzo chciałby zobaczyć, ale twierdzi, że nie ma z kim iść do kina. Marzy o tym, żebyś... powiedziała, że też musisz obejrzeć ten film.
2 znak: zwierza ci się, że musi kupić prezent urodzinowy dla swojej młodszej siostry, a zupełnie nie wie, co może jej się spodobać. Marzy o tym, żebyś... zgodziła się pójść z nim na zakupy i doradziła mu coś fajnego.
3 znak: dostałaś szóstkę z ostatniej klasówki, a on twierdzi, że na pewno umoczy następny test. Marzy o tym, żebyś... zaproponowała, że pouczycie się razem.
4 znak: w każdy piątek pyta Cię, co będziesz robić w weekend, a w poniedziałek chce wiedzieć, jak Ci minęła sobota i niedziela. Marzy o tym, żebyś... uwzględniła go w swoich weekendowych planach.
5 znak: jecie obiad w szkolnej stołówce, a on stwierdza, że jedzenie jest takie niedobre, że chętnie wyskoczyłby na coś smacznego do pobliskiej pizzerii. Marzy o tym, żebyś... powiedziała, że też masz ochotę na pyszną przekąskę.
26.04.2010 o godz. 08:44
Mam pytanie do Wszystkich czytelników bloga, a mianowicie: Jakich porad potrzebujecie ? Jakie tematy chcielibyście aby się znalazły na tym blogu ? Prosze o odpowiedzi w komentarzach jak i w wiadomościach prywatnych. Napewno Wasze prośby będą spełnione i myślę, że pomogę wielu z Was.

Pozdrawiam Wszystkich Czytelników i proszę o czynny udział w "życiu" bloga.
Tagi: porady
21.04.2010 o godz. 19:59
Poniżej przedstawiam test, który pomoże ci sprawdzić, czy mężczyzna z którym przebywasz jest twoim przyjacielem (czy uważa cię za swoją przyjaciółkę) czy tylko traktuje cię jako partnerkę? Rozwiąż ten test zaznaczając na kartce swoje odpowiedzi. Następnie sprawdź ilość punktów w nawiasie, zsumuj punkty i zobacz wynik na spodzie strony.

1. Czy mężczyzna , z którym przebywasz zwierza ci się ze swoich problemów? Czy przyznaje się do swoich słabości?
a) Tak robi to dosyć często.(0)
b) Nie, mój mężczyzna jest twardym mężczyzną i nie miewa żadnych słabości.(2)
c) Robi to, ale dość sporadycznie.(1)

2. Czy mężczyzna , z którym jesteś związana okłamuje cię, nie mówi do końca prawdy, często kręci i nie przyznaje się do winy?
a) Tak, denerwuje mnie ta jego wada. Nie wiem, co mam zrobić, by przestał się tak zachowywać. Dlaczego on nie wie, że to tak bardzo mnie rani?(2)
b) Nie raczej nie zdarza mu się kłamać, oszukiwać, zmyślać itd.(1)
c) Nie zazwyczaj jest szczery.(0)

3. Jeśli jednak zdarzy mu się kłamstwo, a Ty go na tym przyłapiesz to jak się zachowuje.
a) W większości przypadków przyznaje się do winy. (0)
b) Wypiera się wszystkiego dając sobie rękę uciąć, że mówi prawdę, nawet w obliczu ewidentnych dowodów winy.(1)
c) Zaczyna agresywnie mnie atakować i w końcu muszę zmienić temat, by go nie rozwścieczyć.(2)

4. Jeśli potrzebujesz jego pomocy i prosisz go o nią, to jak on się wtedy zachowuje?
a) Jest zły, że przyszłam i akurat przeszkadzam mu, gdy on akurat ogląda telewizję.(2)
b) Cieszy się, że może mi pomóc.(0)
c) Robi „niewinne” uwagi typu: „przyszła koza do woza” itp.(1)

5. Jak często go chwalisz?
a) Mojego mężczyznę nie muszę chwalić. To nie dziecko, które wymaga pochwał, choć przyznam się czasem, gdy zrobi coś, co zasługuje na pochwałę, to i go pochwalę. (1)
b) Często go chwalę - przynajmniej kilka razy dziennie.(0)
c) Właściwie to nie robię tego, bo i nie ma za co, od roku to nawet mi kwiatka złamanego nie dał, to za co go chwalić?(2)

Punktacja i interpretacja:
Jeśli zebrałaś od 0 do 3 punktów.
Brawo! Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że mężczyzna z którym jesteś związana jest nie tylko twoim partnerem, ale i uważa cię za swoją przyjaciółkę. Twój związek rozwija się, a mężczyzna na tyle czuje się swobodnie przy tobie, że chce ci się zwierzać. Mężczyzna twój najprawdopodobniej jest pogodny i posłuszny. Większość konfliktów rozwiązujecie bez kłótni. Najprawdopodobniej on jest opiekuńczy i na brak czułości z jego strony nie możesz narzekać. Kiedy zwracasz mu na coś uwagę, ten wykazuje chęć poprawy i często zmienia to, co uważałaś za złe. Gdy używasz krytyki, a robisz to niezmiernie rzadko, on wykazuje się zrozumieniem i analizuje to, co mówisz. Nigdy nie krytykuje ciebie w odwecie, tylko dlatego, że ty akurat to robisz.
Jeśli zebrałaś od 4 do 6 punktów.
Twój związek jest w miarę stabilny. Twój mężczyzna rzadko ci się zwierza, a właściwie to tego nie robi. Zdarzają się w nim napięcia i wszystko jest dobrze, kiedy w życiu nie macie większych problemów. Jeśli mężczyzna ma dobrze płatną prace, nie brakuje wam środków na utrzymanie itd., to wszystko przebiega bez zarzutu. Jednak możesz zauważyć duże skoki napięcia w waszym związku, gdy zaczynają się jakieś problemy. Kiedy ty potrzebujesz wsparcia i jednocześnie mężczyzna twój znajduje się w trudnej sytuacji, w waszym związku może nastąpić poważny kryzys. Wystarczy, że mężczyzna awansuje; zmieni pracę lub ją straci; w waszej rodzinie przyjdzie na świat nowy członek, a spokój, jakim się cieszyliście dotychczas może zostać poważnie zakłócony.
Jeśli zebrałaś od 7 do 10 punktów.
Twój związek z mężczyzną jest pełen napięć i niezrozumiałej agresji. Często się kłócicie, a przynajmniej ty robisz mu wyrzuty, a on posłusznie cię wysłuchuje. Być może macie już za sobą rozstania i powroty, a nawet, jeśli nie, to jest to tylko kwestią czasu. Mężczyzna twój z pewnością nie uważa cię za przyjaciela i najprawdopodobniej często rozważa taki scenariusz, w którym to definitywnie rozstajecie się. Mężczyzna twój wydaje ci się nieczuły i mało opiekuńczy, a wszystko to najprawdopodobniej zmieniło się w przeciągu kilku lat od dnia ślubu lub wspólnego zamieszkania.
20.04.2010 o godz. 08:24
Jeśli nie wiesz o co chodzi..


Jeśli nie wiesz o co chodzi, że nie ma ochoty rozmawiać, chodzi zły, smutny to najlepszą metodą by dowiedzieć się co się dzieje jest, nie zapytanie go wprost co się dzieje, bo jeśli nie ma ochoty rozmawiać z Tobą to trzeba szukać innych źródeł. Zapytaj jego kolegów, tylko tak żeby on nie wiedział i żeby oni mu nie powiedzieli. Jeśli masz dobry kontakt z "teściami" to spróbuj zapytać ich. Szukaj pomocy u jego bliskich.
Obserwuj całe otoczenie w okół Niego. Popatrz również na siebie, przypomnij sobie co się działo kiedyś czy czasami on nie jest zły, smutny przez Ciebie. Może rozmawiałaś z jakimś chłopakiem, przytulałaś się, całowałaś, uśmiechałaś się zbyt prowokująco, tak samo z ubiorem, może być o to też zły (duży dekolt, za krótka spódniczka..).
Dobrze wiesz, że w tych czasach są tzw. "plotki" czyli ludzie wymyślają różne "bzdety", durne historie by pokłócić Ciebie z nim, w tym przypadku lub zrobić komuś z Was na złe. Może to być dziewczyna zazdrosna o niego i chce Was pokłócić żeby z Tobą skończył i będzie tylko jej. Może to być też jakiś zazdrosny chłopak o Ciebie i wymyślił coś "głupiego" by z Tobą skończył. Może ma problemy rodzinne. Tych twierdzeń jest bardzo dużo dlatego powinnaś uszanować jego smutek, złość i szukać pomocy u bliskich jeśli nie usłyszysz powodu jego zachowania u niego..

Rozmowa, a nie śmiech.


Nigdy nie rób tego błędu co robi większość dziewczyn, kobiet czyli nie próbuj się śmiać z tego że jest smutny, żartować sobie i mówić: "jesteś baba bo płaczesz, a nie chłop". Nie zapominaj, że chłopak też ma uczucia. Napewno nie powinnaś go zostawiać w takiej chwili. Powinnaś szukać tej przyczyny jak juz opisałem wyżej. Jeśli ją znajdziesz to powiedz mu o tym, że wiesz. Najlepiej przytul się do niego i pocieszaj go słowami takimi jak: "Skarbie nie martw się, wszystko będzie dobrze. Jestem z Tobą cały czas. Prosze." Możesz dorzucić do tego jakieś "Kocham Cię" czy coś słodkiego.
Jeśli chodzi o zazdrość to udowadniaj mu, że jest tylko on. Nie ma innego. Spytaj się coś w stylu: "Jak Ci mam to udowodnić? Powiedz co mam zrobić? Zrobię wszystko" Oczywiście mile widziana wtedy łezka w oku, byle by była szczera. Chłopak wymięknie. Jeśli Cie kocha, bo nie pozwoli by jego dziewczyna płakała. Wytłumacz mu wszystko, on nie będzie chciał słuchać ale Ty nalegaj. Przeproś go. Powiedz, że to inaczej było i że mogło dziwnie wygladać ale tak nie było bo kochasz tylko jego. Nic między Wami nie doszło. Możesz mu powiedzieć nawet coś w stylu: "Głupi jesteś, że posądzasz mnie o takie coś bo dobrze wiesz, że nigdy bym Ci nic takiego nie zrobiła i też to boli" .. Wymięknie..
Jeśli chodzi o ubiór to.. po prostu zapytaj, która część Twojej garderoby masz zlikwidować. I zmień tą część. Przeproś. Pocałuj. Przytul..
Jeśli ma sprawy jakieś inne, rodzinne czy kłopoty to zapewniaj go cały czas że jesteś z nim, że go nie zostawisz. Mów mu czułe słówka, daj mu się wypłakać. Chłopak też człowiek, też potrzebuje czasami popłakać. Nic dziwnego. Bądź z nim cały czas w tych trudnych chwilach. Jeśli powie Ci, żebyś przestała to nie poddawaj się tak łatwo, próbuj. Ale jeśli będzie stanowczy to przestań. Daj mu sobie wszystko przemyśleć. Na spokojnie. Wyślij mu SMSa od czasu do czasu z zapytaniem jak się czuje itd. Nie nalegaj...

Pamiętaj: Zero śmiechu, żartów!

Temat na życzenie: Uleek
18.04.2010 o godz. 08:39
Prezentowy savoir vivre.


O tym, jak wręczać I jak wybierać prezenty napisano już wiele. Tymczasem wokół tematu prezentów pojawia się jeszcze jedna kwestia, często niedostrzegana, a jednak istotna. Nie tylko wręczanie prezentów jest sztuką. Trzeba pamiętać, że należy umieć także prezenty otrzymywać.
O tym, jak wręczać i jak wybierać prezenty napisano już wiele. Poradników na ten temat można znaleźć mnóstwo, zarówno w księgarniach, jak i w internecie. Tymczasem wokół tematu prezentów pojawia się jeszcze jedna kwestia, często niedostrzegana, a jednak istotna. Nie tylko wręczanie prezentów jest sztuką. Trzeba pamiętać, że należy umieć także prezenty otrzymywać.
Wiele osób mówi o sobie, że należą do osób, które wolą dawać prezenty niż je otrzymywać. Każdemu z nas zapewne zdarzyło się kiedyś, że nie wiedział jak zareagować na podarunek. Każdy też choć raz w życiu dostał prezent, z którego nie był zadowolony. Jak zachowywać się w takich sytuacjach? Jak nie popełnić gafy podczas wręczania prezentów I jak sprawić, żeby osoba wręczająca upominek czuła się usatysfakcjonowana naszą reakcją?
Zasady są bardzo proste. Trzeba przede wszystkim pamiętać, że prezenty wręczane są z sympatii, są wyrazem uznania, dowodem przyjaźni, dobrych relacji, jakie wiążą ludzi. Rzadko zdarzają się prezenty, intencje wręczania których są złe. Trzeba zatem bez wględu na to, czy otrzymanie prezentu jest nam na rękę, czy nie, dawać osobie obdarowującej odczuć, że cieszy nas upominek, że jesteśmy z niego zadowoleni. Nawet jeśli po odpakowaniu okaże się, że nie jest to prezent naszych marzeń.
Kolejną ważną zasadą jest, żeby pamiętać, że należy odpakować otrzymany podarunek. Prezentowy savoir vivre wymaga, aby prezent został odpakowany przy wręczającym. Nie ma gorszej gafy niż zostawienie tej czynności na później. Jest to wyraz braku szacunku, dla osoby obdarywującej.
Absolutnie nie należy krytykować prezentów ani robić złośliwych uwag. Pamiętajmy, że osoba od której otrzymaliśmy podarunek, poświęciła czas, chęci I pieniądze, żeby wybrać dla nas prezent. To znaczy dużo więcej niż sam upominek!
Te zasady nie są trudne I co więcej wszyscy je dobrze znamy! Po prostu czasem trzeba je sobie przypomnieć. Wręczanie prezentów jest radosnym momentem. Jest chwilą, kiedy możemy dać coś od siebie drugiej osobie. Nieważne czy jest to prezent na urodziny, czy prezent bez okazji. Nieważne, czy jest drogie, czy tanie. Prezent to nie tylko rzecz materialna, przedmiot, to emocje i uczucia z nim związane. Prezenty mogą być żartobliwe i poważne. Mogą być praktyczne i niepraktyczne. Istnieją nawet prezenty w postaci przeżyć. Wszystko zależy od naszej wyobraźni. I od tego, co chcemy przekazać obdarowanemu, czego mu życzyć. Wszak wiadomo, że inny będzie prezent na ślub I wesele, a inny z okazji świąt. Istnieje niepisana umowa, co zwykle kupuje się na dane okazje. Pamiętać jednak zawsze należy, że prezent świadczy o nas, dlatego nie dajmy się banalności!

tematy Savoir Vivre powstały na życzenie: Monia
Tagi: savoir vivre
16.04.2010 o godz. 19:29
Wychowaj sobie dżentelmena.


Przyzwyczaiłaś się do tego, że owszem, przepuszcza cię pierwszą w drzwiach, ale to ty musisz je sobie otworzyć, czasem z nimi zmagając. Przymykasz oczy na to, że gdy wracasz do domu z pełnymi siatkami zakupów, to nawet nie raczy wstać z kanapy, żeby je wnieść do domu. Już nawet nie liczysz na to, że przy stole odsunie dla ciebie krzesło, albo poda kurtkę, gdy wspólnie będziecie wychodzić. Czasem marzysz, żeby się zmienił w dżentelmena. Ale sama nic z tym nie robisz.
Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy, mmm, orły, sokoły, herosy!? Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów, gdzie te chłopy!?? Tak śpiewała kiedyś Danuta Rinn. Te słowa niewiele straciły na aktualności. Coraz częściej zdarza nam się narzekać, że dżentelmeni są na wymarciu, a współczesnym mężczyznom zaczyna brakować dobrych manier. Z rozrzewnieniem patrzymy na filmy z dawnych epok, gdy szarmanccy panowie z radością, że mogą być pomocni, okazywali kobiecie szacunek i swoje uwielbienie.
Zdejmowali własne marynarki, by rozłożyć je na błocie przed powozem, by schodząca zeń dama (nie zawsze wypadało pannę wziąć na ręce i przenieść) nie trafiła bucikiem w błoto, ale na miękki aksamit męskiego odzienia. Na ogół nie chcemy też być całowane w dłonie na powitanie. Ale wzdychamy do tych czasów i marzymy, aby choć od czasu do czasu mężczyźni wykonywali drobne gesty świadczące o tym, że nas szanują. Zacznij od siebieCzy zastanawiałaś się nad tym, że mężczyźni mogą narzekać na to, że teraz nie ma już prawdziwych dam? Dobre wychowanie powinno obowiązywać zawsze. Ale mężczyznom nie jest łatwo być dżentelmenami, gdy maniery kobiet również pozostawiają wiele do życzenia. Jeśli zatem chcesz coś poprawić ?
zacznij od siebie, a potem zacznij wymagać od niego. Popraw swój savoir vivre przy stole, w pracy, w miejscach publicznych, usuń ze swojego słownika brzydkie wyrazy, wcale lub chociaż ciszej śmiej się ze sprośnych dowcipów, częściej używaj trzech magicznych słów: ?proszę, dziękuję, przepraszam?. Gdy znajomi mężczyźni oraz ten najważniejszy ? wybrany, zauważą, że coś się w tobie zmieniło na lepsze, sami powinni zacząć zachowywać się lepiej, bo wstyd im będzie być niewychowanymi gburami. 28-letni Andrzej potwierdza: ?Kiedy dziewczyna zachowuje się z klasą, to od razu bardziej się staram, żeby dobrze o mnie pomyślała, że jestem dobrze wychowany, że potrafię o nią zadbać. Kobiety powinny wymagać od facetów więcej. To nawet jest przyjemne, kiedy mężczyzna widzi, że musi dla nich się starać.?
Wstyd za grubianina
A jeśli mężczyźni sami nie zaczną okazywać dobrych manier? Na to też są sposoby. O swoich doświadczeniach opowiada 30-letnia Małgosia: ?Mojego męża poznałam 10 lat temu na studiach. To były czasy, w jakich byliśmy kumplami i nie zastanawiałam się nigdy nad tym, że powinien pomóc zdjąć mi płaszcz, odsunąć krzesło przy stole. To mi przez wiele lat nie przeszkadzało. Dopiero gdy zaczęłam pracować w dużej firmie i poznałam starsze koleżanki oraz ich partnerów, zaczęłam zauważać, że mój facet zachowuje się przy niektórych chłopakach czy mężach koleżanek jak gbur. One przez cały wieczór były traktowane z atencją i uwagą. Bez słowa nakrywali je swoimi marynarkami, gdy zauważyli, że zmarzły. I bez przerwy się dopytywali: ?czy chcesz się czegoś napić? Może ci przyniosę coś do zjedzenia? dobrze się czujesz? Jeśli jesteś zmęczona, możemy już iść.? Ja się czułam tak, jakbym przyszła sama. Zazdrościłam moim koleżankom i wstydziłam się, że ja mam takiego grubianina.?
Metoda kija i marchewki
Małgosia wyżaliła się jednej z zaufanych koleżanek. Tamta powiedziała jej: ?Faceta musisz sobie wychować.? I dała kilka rad. Zaczęła się edukacja. Gdy szli gdzieś wspólnie i byli na progu, Małgosia stawała przed drzwiami. Za nią Marek. Stał i zdumiony pytał, czemu nie wchodzi. ?Nie otworzyłeś mi drzwi? ? odpowiadała Małgosia. Gdy już nauczył się tego, że oczekuje, aby otwierał jej drzwi i przepuszczał przodem, przystąpiła do nauczenia go, że w szatni powinien pomagać jej zdejmować i zakładać okrycie oraz że to on ma stać w kolejce. Z tym ostatnim robiła tak, że dawała mu numerek, a sama mówiła, że udaje się do toalety. Przy stole, gdy nie zaproponował, że rozleje do szklanek sok, sama z uśmiechem prosiła go, aby wszystkim go nalał. Na koncertach mówiła: ?O nie, nie mam siły się przeciskać przez ten tłum. Ty idź pierwszy, jesteś silniejszy. Pół roku pracy nad nim i mam w domu może jeszcze nie dżentelmena, ale na pewno dobrze wychowanego mężczyznę. Część takich zachowań weszła mu w krew, a o części zapomina, ale wtedy z uśmiechem coś powiem i wtedy wiem, że następnym razem już będzie pamiętał. To jest niemal jak metoda kija i marchewki ? za każdy postęp chwalę i nagradzam – na przykład buziakiem, za nieprawidłowe zachowanie, które już powinien znać ? ganię chmurnym spojrzeniem. I robię to stopniowo, bez żadnych nagłych zmian.?
Opłacalny tuning
Zachowanie męża zmieniło się na tyle, że czasem sam ją zaskakuje tym, że robi coś, czego sama go nie nauczyła. ?Ostatnio jechaliśmy na wesele do znajomych naszym samochodem. Zabraliśmy dwie moje koleżanki. Gdy wsiadaliśmy do samochodu, Marek otworzył mi drzwi, poczekał aż wsiądę i dopiero je zamknął. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, otworzył mi drzwi i podał rękę, żeby mi pomóc wyjść. Oczywiście doceniłam to, że tak szarmancko się zachował wobec mnie. Natomiast przemilczałam fakt, że moje koleżanki same otwierały sobie drzwi i w pięknych kreacjach wydostawały się z samochodu. To mu zostawię na następną lekcję.? ? śmieje się Małgosia i dodaje: ?Cały ten ?tuning? się opłacił, bo zaczęłam się czuć, jak kobieta, dla której warto się starać, bardziej adorowana i atrakcyjna. Teraz jak patrzę na dziewczyny, które np. w kinie mówią do chłopaka: ?możesz mi potrzymać kurtkę, idę do toalety??, a on odpowiada: ?dobra, no daj!?, natychmiast myślę, że powinna zażartować w stylu: ?ależ kochanie powinieneś powiedzieć: będzie dla mnie zaszczytem trzymanie twojego ubrania.? Następnym razem nie przyszłoby mu do głowy odezwać się w ten sposób, a przy jeszcze kolejnych sam by zaproponował, że stanie w kolejce po popcorn trzymając rzeczy dziewczyny?
Tagi: savoir vivre
16.04.2010 o godz. 19:26
Zasady na pierwszej randce.


Pierwsza randka to całkiem nowe wyzwanie! Ale co to dla Ciebie! Skoro zdecydowałaś(-eś) się przeczytać te króciutkie porady, zapewne będzie Ci zdecydowanie łatwiej i bardziej bezstresowo podejść do tego tematu. Zapraszam do lektury i oczywiście do praktyki ;-)

1. Zaplanuj randkę starannie
Właśnie... nie rób nic bez planu! Postaraj się wymyśleć w miarę atrakcyjne i ciekawe miejsce Waszego spotkania, ale... pamiętaj, że jeśli umówisz się gdzieś na wolnym powietrzu, pogoda może Ci spłatać figla i nagle może spaść np. deszcz, śnieg czy burza gradowa. Miej więc w zanadrzu plan awaryjny! A najlepiej kilka awaryjnych planów na miejsce Waszej randki,
nie ma nic nudniejszego niż zastanawianie się, gdzie by tu właściwie pójść. Po prostu bądź przygotowany – a zrobisz dobre wrażenie, a chyba Ci na tym zależy? ;)
2. Bądź punktualna(-y)
Chyba nie ma nic gorszego niż spóźnienie się na pierwszą randkę. Przygotuj się więc do niej wcześniej. Nie zostawiaj żadnych niezałatwionych spraw w tym dniu na ostatnią chwilę. Wyjdź z domu wcześniej. Jeśli musisz dojechać do miejsca spotkania weź pod uwagę korki, wykolejenie się tramwaju czy złapanie gumy przez autobus. Lepiej jest poczekać na wybranka/wybrankę kilkanaście minut, niż dać czekać na siebie. Po prostu postaraj się nie spóźnić!
3.Zadbaj o odpowiedni wygląd i ubiór.
Tego chyba Ci nie powinienem mówić, ale by wszystko było na swoim miejscu napiszę krótko: postaraj się być schludna(-y) i naturalna(-y). Ubierz się stosownie do sytuacji. Jeśli Wasza randka ma być w teatrze - ubierz się odpowiednio i nie zakładaj przypadkiem wytartych dżinsów i flanelowej koszuli. Nie przesadzaj jednak z ubiorem i załóż to w czym czujesz się dobrze. Pamiętaj, że na pierwszej randce liczy się pierwsze wrażenie jakie uda Ci się wywrzeć na partnerze/partnerce.
4. Krótka randka
Nie przesadzaj z długością pierwszej randki! Jeśli chcesz, by kolejne randki miały miejsce, niech pierwsza randka pozostawi w drugiej osobie uczucie niedosytu. Niech Twój(-a) wybranek/wybranka po pierwszym spotkaniu poczuje, że musi się z Tobą spotkać jeszcze raz, by dowiedzieć się o Tobie więcej! Rozpocznij więc swoje „randkowanie” od godziny czy dwóch, a potem... cóż życie pokaże :-)
5. Mów komplementy – ale z umiarem
Kilka miłych słów wypowiedzianych do drugiej osoby sprawi, że poczuje się ona wyjątkowa, doceniona ale... jeśli zamiast rozmawiać na jakiś konkretny temat zaczniesz tylko powtarzać teksty typu: ale ślicznie wyglądasz, ładne masz dzisiaj włosy, zachwyca mnie twój uśmiech - będziesz wyglądał(-a) na niezłą(-ego) desperatkę/desperata. Dlatego bądź choć trochę przygotowana(-y) do rozmowy. Zaplanuj choć trochę o czym chciałabyś/chciałbyś porozmawiać. Nie martw się też, jeśli nie uda Ci się poruszyć wszystkich przygotowanych tematów. Najważniejsze byście po prostu swobodnie porozmawiali – z podkreśleniem słowa swobodnie!
6. Nie obżeraj się i nie pij zbyt wiele
Jeśli Wasz pierwsza randka ma się odbyć np. w kawiarni czy restauracji nie obżeraj się zbytnio! Wiem, wiem, że już od kilku dni nie mogłaś(-eś) nic do ust włożyć z wrażenia ;-) ale lepiej nie odreagowuj tego na randce :-) Podobnie sprawa ma się z piciem: klika drinków może bardzo rozładować spiętą atmosferę, ale... przecież to jest Twoja pierwsza randka! Nie dodawaj sobie animuszu w ten sposób, bo skutki mogą być opłakane...
7. Zrównoważ mówienie i słuchanie
Tak, to bardzo ważne byś dobrze prowadziła/prowadził rozmowę. Mów ładnymi zdaniami. Wiem, że to może być trudne, gdy głos ze zdenerwowania dławi się w gardle, ale się postaraj. Nie przerywaj swojemu partnerowi w środku zdania! Słuchaj... słuchaj i mów. Postaraj się tak prowadzić rozmowę, by druga osoba czuła się w Twoim towarzystwie dobrze. By po prostu fajnie się z Tobą gadało... Jeśli Ci się to uda, to już tylko krok dzieli Cię od kolejnej randki, a może i od następnych...
Tagi: savoir vivre
16.04.2010 o godz. 19:23
Podrywanie i uwodzenie to bardzo szeroki temat, za to sam temat „Jak poderwać przez Internet?”, wcale nie jest taki trudny, jakby się mogło wydawać. W tym artykule postaram Ci się nieco naświetlić sytuację i udzielić kilku przydatnych porad, jak podrywać przez Internet?
Prawdopodobnie najczęściej zadawanym pytaniem przez singli jest "Dlaczego nie mogę sobie nikogo znaleźć?". Myślenie o tym, że kiedyś pojawi się wymarzony książe czy księżniczka, która zabierze nas w krainie wiecznego szczęścia, jest całkiem przyjemne, choć mało prawdopodobne do spełnienia. Dlatego musisz być świadomym, że o tym, jak poderwać przez Internet kogoś kogo szukasz, nie decyduje ślepy przypadek a raczej Twoje konkretnie postępowanie.

Pomyśl o tym. jak podrywać przez Internet, trochę jak o szukaniu pracy. Jeżeli będziesz tylko dzwonić do ludzi i nawet nie pofatygujesz się, aby przyjść na czas na spotkanie z pracodawcą, to raczej nie masz wielkich szans na odniesienie sukcesu.

Tak samo jest z podrywaniem przez Internet, jeżeli wszytko co robisz to gadanie na czatach to mało prawdopodobne jest to, że znajdziesz osobę, której szukasz. Dlaczego? Dzieje się tak z kilku powodów, przede wszystkim osoba z którą się poznajesz albo próbujesz podrywać przez Internet, jest mało wiarygodna. Nie oznacza to, ze każdy Cię chce oszukać (nie popadaj w paranoję) ale czat daje małą możliwość sprawdzenia kto tak naprawdę jest po drugiej stronie.
Zweryfikuj, jak najbardziej możesz, kto jest po drugiej stronie. To pierwsza zasada w moim poradniku "Jak podrywać przez Internet". Nie chciałbyś chyba stracić czasu na kogoś, kto podaje się za zupełnie inną osobę.
Dugą zasadą tego, jak poderwać przez Internet jest bycie szczerym, na pierwszy rzut oka może wydawać się, że szczerość nie jest taka ważna i szczególnie przez Internet nie jest to takie ważne. O tuż, właśnie że jest jeżeli chcesz skutecznie podrywać przez Internet, staraj się być szczerym ale nie oznacza to, że musisz opowiadać zaraz o wszystkich swoich wadach. Po postu nie kłam i nie wymyślaj niestworzonych historii. Nie chciałbyś się chyba znaleźć w sytuacji, kiedy prawda wyszła by na jaw i Twoja planowana połówka pomarańczy, obraża się na Ciebie?
Następnym ważnym krokiem do tego jak poderwać przez Internet, jest znalezienie odpowiedniego "miejsca" w tym wypadku będzie to jeden z serwisów z randkami.
14.04.2010 o godz. 17:44
W jaki sposób kobieta może sprawić by jej usta wyglądały kusząco i zmysłowo? Istnieją pewne metody i techniki, które pozwolą nam na podkreślenie naturalnego piękna naszych ust i wydobycie naszych atutów. Prawdą oczywistą jest, że to co rozświetla, błyszczy się na ustach, zarazem powiększa je.

Rewelacyjnym wynalazkiem ostatnich lat stał się błyszczyk. Na rynku dostępne są różne rodzaje tego kosmetyku: błyszczyki transparentne, kolorowe, z dodatkiem brokatu. Jednak fenomenem okazały się błyszczyki powiększające usta! W swoim składzie zawierają one substancje, które po aplikacji powodują, że usta delikatnie pęcznieją i nabierają kuszącego kształtu. Niestety błyszczyki charakteryzują się mniejszą trwałością w porównaniu ze szminką. W takim wypadku co możemy zrobić by wydłużyć czas jego trwałości?
W tym celu spróbujmy zastosować bazę, np. specjalną bazę do ust, dostępną w drogeriach. Inną metodą jest nałożenie niewielkiej ilości podkładu na usta, następnie ich przypudrowanie. Sprawdza się to zarówno w przypadku stosowania szminek, jak i błyszczyków.

Jeśli mamy małe i wąskie usta – postawmy na błyszczyk z drobinkami. Drobinki będą dodatkowo odbijać światło i optycznie znacznie bardziej powiększą usta niż tradycyjny błyszczyk czy szminka. Jeżeli natomiast jesteśmy zwolenniczkami szminki – powinna być ona nawilżająca i nabłyszczająca. Usta możemy też nieco powiększyć za pomocą konturówki, jednak pamiętajmy że wtedy efekt makijażu ust jest nieco mniej naturalny.

Pomimo sukcesu błyszczyków zauważany jest wielki powrót szminek! A ich wybór na rynku jest ogromny. Jeśli szukasz czegoś na wieczór i nie boisz się mocnych kolorów – polecam czerwień, dodatkową pociągniętą nabłyszczaczem, w ten sposób powstanie efekt mokrych ust, niezwykle zmysłowych i ponętnych. Pamiętaj, że inne tonacje są odpowiednie na dzień, inne na wieczór.

Jednak nie bój się eksperymentować! Zabawa kolorami może być naprawdę fascynująca!
Tagi: usta
14.04.2010 o godz. 17:40
Tym razem postanowiliśmy zapytać mężczyzn na co zwracają uwagę u kobiet? Jak zawsze w naszej ankiecie wzięło udział 1000 osób w wieku od 20 do 35 roku życia. Mężczyźni w większości nie mają najlepszej opinii. Powszechne stało się przekonanie, że myślimy wyłącznie o jednym i nie interesujemy się kobietami jako takimi, a jedyna rzeczą na jaką zwracamy uwagę to ich seksualność. Zobaczmy czy to prawda:

90 % facetów patrząc na kobietę najpierw zwraca uwagę na kolor włosów (kolor?).
80 % mężczyzn przy pierwszym spotkaniu kieruje swój wzrok na biust spotkanej kobiety.
70 % najpierw z zwraca uwagę na urodę kobiety i jej uśmiech.
65 % z nas od razu kieruje oczy na pośladki.
50 % największa uwagę zwraca na nogi.

Reszta wyników jest zaskakująca. Mniej z niż 50 % ankietowanych zwraca uwagę na:
- komunikatywność
- intelekt
- styl (ubiór)

Z naszej ankiety proponuje wyciągnąć umiarkowane wnioski. Oczywiście naszym zdaniem my mężczyźni nie jesteśmy wyłącznie zainteresowani seksem i wyglądem kobiet. Martwi nas tylko małe zainteresowanie facetów kobiecą inteligencją. Patrząc jednak na wyniki podobnej ankiety przeprowadzonej wśród kobiet, gdzie inteligencja czy komunikatywność w ogóle nie wystąpiły, możemy spać spokojnie. ;)
13.04.2010 o godz. 19:17
Wiele samotnych kobiet chciałoby poznać mężczyznę i ułożyć sobie z nim życie. Rozglądają się w swoim towarzystwie i nie dostrzegają nikogo interesującego albo też samych zajętych. Czas mija i coraz mniej potencjalnych kandydatów. Zatem pada pytanie: gdzie mogę poznać faceta? Możliwości spotkania kogoś, przy kim serce mocniej zabije, jest wiele.
Trzeba tylko chcieć je zauważyć i wykorzystywać. Przy czym konieczna jest zmiana nastawienia z desperackiego dopatrywania się „tego jedynego” w każdym zapoznanym chłopaku na poznawanie ludzi w ogóle. Miłe wspólne spędzanie czasu. Po jakimś czasie może okazać się, że to właśnie ta osoba, na którą czekałaś.
Na studiach
Jeśli jeszcze studiujesz – masz wszystko przed sobą. Na twoim albo sąsiednim wydziale na pewno jest ktoś, komu wpadłaś w oko. Wszystkie elementy studenckiego życia: imprezy, wyjazdy, uczenie się w grupach, sprzyjają poznawaniu ludzi, a trudne sesje egzaminacyjne cementują więzi. To najlepszy czas nie tylko na zbudowanie związku, ale także silnych i trwałych przyjaźni.
W pracy
Skończyłaś studia i musiałaś zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Tak pochłania cię robienie kariery, że nie zauważasz, że dookoła ciebie robi się pusto. Codziennie powielasz schemat praca – dom – praca – dom. Nie masz za wiele wolnego czasu. Warto by było, żebyś go wygospodarowała, ale jeśli twierdzisz, że się nie da, to rozejrzyj się w firmie. Te wszystkie opowieści o firmowych romansach nie są wyssane z palca. Miejsce pracy to doskonałe miejsce na poznanie przyszłego lubego. Pewnie jest jakiś kolega, który szczególnie miło się do ciebie odnosi. Jeśli zaproponuje wyjście po pracy, nie odmawiaj, nawet jeśli wyda ci się mało interesujący. Może się okazać, że prywatnie to świetny kompan.
W klubie
W barze czy dyskotece można poznać wiele osób. Niestety częstą wadą takich znajomości jest ich krótkotrwałość. Większość bawiących się tam mężczyzn liczy na szybki podryw i równie szybki numerek. Co więcej, mogą myśleć, że tylko po to tam przyszłaś. Jeśli nie zdecydujesz się na drugą część rytuału podrywania w klubach, to jest szansa, że znajomość przetrwa dłużej. Oczywiście tylko wtedy, gdy facetowi nie będzie chodziło wyłącznie o erotyczną przygodę. Jeśli będzie dzwonił i nalegał na spotkanie nie tylko wieczorami, to możesz uznać, że chce cię poznać lepiej.
Na wakacjach
Wakacje, wyjazdy weekendowe, wycieczki za miasto i aktywny wypoczynek sprzyjają zawieraniu nowych znajomości. Pozwalają też lepiej poznać już znane ci osoby. W takich sytuacjach spędza się dużo czasu razem z ludźmi, wspólnie przeżywa się przygody i emocje. Na górskim szlaku, na łódce czy kajaku, na rowerze zdarzają się takie sytuacje, w których możesz potrzebować pomocy. Może znajdzie się wtedy dżentelmen, który nie odmówi damie. Na zwichniętą kostkę albo zerwany łańcuch od roweru możesz też zwabić tego, kto wpadł ci w oko, i pozwolić mu zająć się tobą.
U znajomych
Znajomi to świetne źródło zapoznawania innych. Przede wszystkim bezpieczne. Bo wiesz, że ten przystojniak, którego ci przedstawiła przyjaciółka, nie jest gościem, który wyszedł tydzień temu z kryminału, tylko jest kumplem z liceum jej chłopaka. Zawsze możesz niezobowiązująco zapytać innych, kim jest, i dowiedzieć się wielu szczegółów. Pamiętaj jednak, że to działa w obie strony. Poznawanie ludzi przez znajomych ma też tę zaletę, że przy kolejnym spotkaniu czy wyjściu do pubu znów się spotkacie w sposób zupełnie naturalny i bez specjalnego umawiania się. Dowiadywanie się o numer jego telefonu nie będzie konieczne, jeśli dasz sobie trochę czasu.
Na ulicy i w sklepie
Ulica, przystanek autobusowy, park czy centrum handlowe to miejsca, gdzie będziesz musiała wykazać się odwagą, by kogoś zaczepić. Promienny uśmiech do chłopaka, który idzie z naprzeciwka, na ogół zadziała tylko tak, że odwzajemni on uśmiech. Możesz sama zagadnąć, ale musisz mieć odpowiedni pretekst. Może nim być pytanie o drogę, o godzinę, o pomoc w poniesieniu siatek. Te ostatnie zawsze mogą stać się pretekstem do większego zaangażowania mężczyzny. Wystarczy, że torba upadnie i wylecą z niej różne drobiazgi. Jeśli nie pomoże ci w ich zbieraniu ten, na którego liczyłaś, może znajdzie się ktoś inny. Może będzie bardziej wart twojej uwagi?
Przez Internet
Jeśli poznajesz kogoś w portalu randkowym, to tak, jakbyś miała tabliczkę „desperacko szukam faceta”. Nawet jeśli stwierdzisz, że twoja obecność w nim oznacza tylko tyle, że lubisz poznawać ludzi, których w swoim otoczeniu nigdy byś znaleźć nie mogła, to facet i tak będzie podejrzliwy. Poza tym on może kłamać na swój temat, bo wie, że będziesz wiedziała o nim tylko tyle, ile sam ci powie. Może napisać nieprawdę na temat swojego wieku, zawodu, stanu cywilnego. Po jakimś czasie może się okazać, że to przykładny mąż i kochający ojciec trójki dzieci, nudzący się nastolatek albo oszust matrymonialny. W Internecie znacznie łatwiej poznać prawdziwe intencje człowieka, gdy celem odwiedzania stron nie jest randkowanie, ale wymiana myśli. Fora i listy dyskusyjne skupiające osoby wokół konkretnego tematu odkrywają więcej prawdziwej osobowości niż kreowane w serwisach randkowych idealne postaci.
W autobusie i pociągu
Środki transportu to równie dobre miejsce na poznanie drugiej połówki. Jeśli jeździcie razem tym samym autobusem niemal codziennie, to nic prostszego, jak uśmiechnąć się i albo poczekać, aż on zagada, albo zrobić to samej. Możesz zapytać, udając zakłopotanie, czy ma pożyczyć bilet albo na bilet, bo zapomniałaś kupić. Obiecujesz, że jutro oddasz. I już jest okazja do nawiązania znajomości i kolejnego spotkania. Możesz też „przypadkiem” wpaść na niego, gdy autobus ostro zahamuje. Podczas długich podróży pociągiem do przedziału zawsze może wejść ktoś interesujący. A jeśli nie wejdzie, to przejdź się do Warsa na herbatę, żeby sprawdzić, czy ktoś taki jedzie w tę samą stronę co ty. Możesz zadać wiele różnych pytań, które zmienią się w miłą pogawędkę. Tylko prawdziwy mruk nie będzie skory do rozmowy w czasie długiej podróży.
Na kursie
Sporo dziewczyn zapisuje się na takie kursy, gdzie jest dużo mężczyzn. Różne rodzaje sztuk walki czy sporty ekstremalne. Jest to jakaś metoda, ale jeśli dana dziedzina nie sprawia ci przyjemności, to podaruj sobie. Nieporadność i brak autentycznego zainteresowania zajęciami szybko wyjdą na jaw. Dużo lepiej, jeśli zapiszesz się na takie zajęcie, które tobie samej będą sprawiać przyjemność i które cię pasjonują. Nawet jeśli nie poznasz na nich żadnego faceta, to możesz poznać dziewczyny, które mają fajnych kolegów. A poza tym dbasz o rozwój swojej osobowości, co imponuje sporej grupie facetów. Kiedy znajdzie się ktoś odpowiedni, od razu będziesz mogła zrobić lepsze wrażenie swoimi rozległymi zainteresowaniami.
W biurze matrymonialnym
Biuro matrymonialne bywa traktowane dwojako. Albo przychodzi się do niego jak do punktu usługowego, z konkretnymi oczekiwaniami, albo jest ono ostatnią deską ratunku. Ani jedno, ani drugie podejście nie jest najkorzystniejsze. Mniejsze rozczarowanie na pewno spotka cię, gdy prezentujesz pierwsze z nich. Szybko otrząśniesz się po niepowodzeniu, jeśli nic z tego nie wyjdzie. Gdy idziesz do biura w akcie desperacji, nawet jeśli kogoś interesującego ci tam przedstawią, to delikwent może rozpoznać, że rozpaczliwie poszukujesz kogokolwiek, byle tylko stworzyć związek. W takim wypadku zacznij czytać artykuł od początku.
Tagi: fajny facet
13.04.2010 o godz. 19:11
Cool – co to takiego? Nie ma ostatecznej definicji bycia cool. O tym że ktoś jest cool decyduje otoczenie. posługując się kryteriami autentyczności, niezależności, umiejętności dystansowania się. Nie ma mowy o promowaniu samego siebie jako kogoś kto jest cool.
Już samo mówienie o sobie "jestem cool" zaprzecza idei tego pojęcia. Można to osiągnąć jedynie przez odpowiednie zachowania i spokojne czekanie na reakcję otoczenia. Jakie są zatem najważniejsze cechy kogoś kto jest "cool"?

Oryginalność – zagwarantuj sobie prawo własności do swoich zachowań. Nie powtarzaj i nie naśladuj. Autentyczność to klucz. Bycie kimś interesującym to połowa sukcesu w drodze do pozostania „cool”. Każda sytuacja jest inna więc trudno podać gotowy przepis jak być oryginalnym. Może to być sposób mówienia, siedzenia czy picia. Pamiętaj tylko aby nie przesadzić. Przesada nie jest cool Dystans – nie przejmuj się zbytnio tym co mówią inni, zwłaszcza na Twój temat. Nie poświęcaj temu zbyt wiele uwagi. Twoja opinia jest dla ciebie najważniejsza. Jeśli przypadkiem stałeś się obiektem żartów najlepiej nie reaguj. Częstotliwości na których nadaje się żarty na twój temat są dla ciebie niesłyszalne.

Akceptowalność – unikaj zachowań, które zwykle nie są mile widziane w twoim towarzystwie. „Obciach” to wróg nr 1. Jeśli siedzisz z Rosjanami możesz pić wódkę nawet ze szklanki, ale w towarzystwie wrażliwej koleżanki już wrzucenie do drinka miętusa jest „jazdą po krawędzi”.

Skromność – jeśli masz markowe ubranie lub gadżety (np. ipod, cyfrówkę czy telefon) to nie dla tego że taka marka jest „fajna” ale dla jakości tego produktu. Nie gap się na swój najnowszy model noki przez cały wieczór. Nie reklamuj producentów. Zamiast tego możesz wymienić zalety konkretnego produktu. Krótko i zwięźle, bez emocji.

Humor – dobry żart to najlepszy sposób na wyluzowanie atmosfery. Luz to podstawa bycia cool. Większość ludzi czuje się dobrze w towarzystwie luzaków. Umiejętność rozładowania stresu to jedna z najważniejszych zalet. Musisz tylko unikać niezbyt „świeżych” kawałów. O wiele lepiej dostosować znane Ci żarty do konkretnych sytuacji, które właśnie dzieją się obok.

Niezależność – nie proś zbyt często o przysługę twoich towarzyszy. Nie ma nic gorszego niż koleś grający z jednej płyty morderczo uprzejme pytanie :możesz podać popielniczkę?” Bądź samowystarczalny. Jeśli ktoś poprosi cię o pomoc nie odmawiaj (przynajmniej za pierwszym razemJ.

Pamiętaj aby zachowywać dystans do wszystkiego i do każdego. Spokój i panowanie nad emocjami powinny być twoim drugim ja. Wtedy wystarczy już tylko być sobą.
05.04.2010 o godz. 16:54
Potęga pierwszego wrażenia, a sukces uwodzenia.


Niedoceniana potęga efektu pierwszego wrażenia. Nierzadko słyszy się, że pierwsze wrażenie jest wyjątkowo ważne i że można je zrobić tylko raz. Postanowiłem przyjrzeć się nieco bliżej temu zagadnieniu i rzucić na nie nieco światła. Myślę, że warto zastanowić się jakie są przyczyny tego, że oceniamy innych ludzi i przypisujemy im pewne cechy charakteru w czasie kilku pierwszych sekund od nawiązania kontaktu.
Efekt pierwszego wrażenia sprawia, że od razu wyrabiamy sobie pewną opinię, przy której później uparcie trwamy. Bo przecież niewielu z nas lubi zmieniać zdanie.
Dlaczego oceniamy na podstawie pierwszego wrażenia?
Interesuję się trochę teorią ewolucji i z tego punktu widzenia umiejętność szybkiej oceny drugiej osoby wydaje się być bardzo dobrze uzasadniona. W zamierzchłej przeszłości, kiedy ludzie żyli jeszcze w jaskiniach, zdolność szybkiej oceny i interpretacji tego czy spotkany osobnik ma wrogie zamiary czy nie decydowała o przetrwaniu. Jaskiniowiec musiał już na pierwszy rzut oka zinterpretować daną sytuacjię i od razu zareagować. Tak wiec tysiące lat temu umiejtność oceny na podstawie pierwszego wrażenia decydowała o przeżyciu.
Jak jest dzisiaj?
W życiu codziennym dysponujemy ograniczonym czasem. To, że oceniamy innych pobieżnie i powierzchownie bardzo ułatwia nam normalne funkcjonowanie. Pamiętam ciekawe doświadczenie, w którym pokazano studentom fragment odręcznego rysunku. Przedstawiał on coś co przypominało naszkiciowany fragment trąby słonia. Dziewięćdziesiąt pięć procent studnetów napisało, że rysunek to na pewno trąba słonia a niektórzy nawet dorysowali głowę i tułów zwierzęcia. Podobnie i my na podstawie pierwszego wrażenia jakie zostanie na nas wywarte przez nowopoznaną osobę “dorysowujemy” sobie mentalnie cechy jej charkateru i usposobienia. Gdy zaszufladkowujemy nową osobę, mamy już pewne wyobrażenie na jej temat i wyrabiamy sobie opinię, która w gruncie rzeczy oparta jest na imaginacji i na tym, że nasz umysł odnajduje w swoich zasobach gotowy szablon, który będzie pasował do wizerunku jaki reprezentuje analizowany człowiek.
Co mam dokładnie na myśli mówiąc o szablonach?
Każdy człowiek ma zakodowane w swoim umyśle pewne gotowe szablony, w które ubieramy mentalnie osoby ze swojego otoczenia.

Kogo widzisz przed oczami gdy słyszysz:
- Bogacz
- Biedny
- Prezes
- Student
- Profesor
- Piłkarz
- Akwizytor
- Hydraulik
- Profesjonalista
- Doradca finansowy

Na pewno masz pewien obraz każdej z tych osób, jak wyglądają, zachowują się. To są właśnie twoje prywatne szablony.
Twoje mentalne szablony zostały ukształtowane przez środowisko w jakim się wychowałeś. Większość ludzi, dużą część wiedzy o świecie czerpie z telewizji, od rodziców, kolegów i ze szkoły. Stąd też, każdy z nas żyje w pewnego rodzaju własnym świecie, widzianym i odbieranym przez pryzmat filtrów jakie zaszczepione zostały przez otoczenie. Efekt pierwszego wrażenia polega na szybkim umieszczeniu osoby, którą poznajemy do określonej szuflady w szafie własnych wyobrażeń.

Zanim zadzwonisz...


Jeśli wiesz jak poderwać właśnie "tą" osobę i dostałeś numer telefonu od niej, to bardzo dobrze. Jednak tutaj gra się dopiero rozpoczyna. Oto kilka rad, jak nie popełnić typowych błędów w “podrywaniu” przez telefon. Zasady te odnoszą się nie tylko do dzwonienia, ale również do wysyłania SMSów czy rozmawiania przez Internet. Stosuj je, a nie spalisz się “na odległość”.
1) Nie używaj telefonu do plotkowania.
Nie dzwoń ani nie zagaduj do niej/niego przez Gadu-Gadu/telefon od tak sobie, żeby pogadać. Chyba, że masz ciekawy temat do rozmowy. Pamiętaj, że Twoim celem powinno być spotkanie, a nie rozmowa przez telefon.
2) Zadzwoń w miarę szybko i przejdź do konkretów.
Jeśli dostałeś od dziewczyny/chłopaka numer telefonu, to za pierwszym razem nigdy nie dzwoń do niej/niego w innym celu niż umówienie się na spotkanie. Jeśli nie wiesz, kiedy jest najlepszy czas na zadzwonienie, to dzwoń do tej osoby nie później niż dzień, dwa po zdobyciu numeru.
3) Mów powoli, żeby nie brzmieć jak desperat.
Mów powoli i wyraźnie. Nie nawijaj jak karabin maszynowi albo osoba, która ma świadomość, że na karcie zostało jeszcze 57 sekund i trzeba przez ten czas umówić się na randkę.
4) Mów spokojnie i wyraźnie.
Kiedy mówisz do kobiety/chłopaka, nie możesz brzmieć jak robot. Powinieneś/aś mieć zrelaksowany ton głosu i być wyluzowanym. Mów w taki sposób jakbyś mówił do kolegi/koleżanki. Nie rób z głupiej rozmowy przez telefon dużej sprawy.
5) Nie zastawiaj wiadomości głosowych
Nigdy nie zostawiaj wiadomości głosowych dlatego, że większość osób w ogóle ich nie odsłuchuje, a nawet jeśli, to żadna kobieta/facet nie oddzwoni do Ciebie. Ty musisz zadbać oto, żeby tą osobe złapać i pogadać na żywo.
6) Nie dzwoń i nie kontaktuj się z nią za często
Wielu ludzi pyta “Jak często mogę wysyłać SMS albo jak często do niej/niego dzwonić, jak często wysyłać sygnał??” Odpowiedź jest prosta:
“Rzadziej niż on/ona”
Nie pisz co godzinę Smsów “kocham Cię”, bo choć z początku wyda się to słodkie, potem już obrzydnie.
Kontaktuj się wtedy, kiedy musisz albo masz ważną sprawę. Jeśli nie odbiera, to nie bierz tego za olewanie Cię. Może po prostu nie ma szans odebrać itp. Jeśli dalej nie odbiera, to nie dzwoń więcej niż dwa razy dziennie (w przerwach ok 4-5 godzin). Ewentualnie, jeśli dyskusja idzie przez SMS, nie ciągnij jej dłużej niż 30 minut.
Dodam jeszcze od siebie, że jeśli masz możliwość, to najlepiej bierz od tej osoby adres email, dlatego że wiele kobiet rozdaje swój numer telefonu tylko po to, aby faceci do niej dzwonili (nie wiem, pewnie pompują tym swoje ego) zresztą na odwrót też tak czasami jest. Na pewno znasz jakaś dziewczynę czy chłopaka, co wiecznie narzeka: “No nie mogę. Ciągle ktoś do mnie pisze, zaraz wyrzucę ten telefon” i oczywiście dalej odbiera i esemesuje z kimś, a komórę cały czas trzyma w ręce. Email daje Ci bardziej „osobistą” możliwość kontaktu i unikniesz bycia w kolejce pięciu facetów, czy tez dziewczyn którzy do niej/niego piszą.
Aha i w kwestii tego jeśli dziewczyna/chłopak chce tylko gadać przez telefon a nie umówić się z Tobą. Misja jak uwodzić nie ma sensu jeśli będziesz tracić czas na "wirtualne" znajomości. Dlatego jeśli ona/on nie będzie chciała/chciał się spotkać po prostu powiedz: „Hej nie ma co gadać tak przez telefon. Wydajesz mi się interesująca/y. Spotkajmy się gdzieś na herbatę, żeby się lepiej poznać i zobaczymy co z tego będzie” – to wystarczy. Jeśli będzie chciała/chciał się spotkać to ok, jeśli nie, to nie warto tracić czasu..

Na życzenie: willy-willy oraz monia.
03.04.2010 o godz. 14:18
Dusza towarzystwa.


Chciałbym zaprezentować zbiór rad, które pomogą Ci stać się duszą Towarzystwa. Koniec bycia niezauważanym przez ludzi.Jednak zanim to nastąpi, chciałbym zwrócić uwagę na pewien ważny szczegół - nie każdy tego potrzebuje. Moje rady kieruję głownie do osób, które chcą poprawić swoje zdolności towarzyskie. Oparte jest to na moich obserwacjach, a także na doświadczeniach moich znajomych. Dzięki wielu wymienionym poniżej punktom, obecnie czuję się jak ryba w wodzie w kontaktach międzyludzkich. Nie wszystkie punkty muszą Ci pasować, nie ze wszystkimi musisz się zgadzać. Wybierz to co wydaje Ci się, że jest spójne z Tobą. Ciesz się z poznawania nowych ludzi i z przebywania z nimi.
1) W zasadzie najważniejszy podpunkt - Musisz chcieć i lubić przebywać z ludźmi - jeśli będziesz rozmawiał, przebywał czy też spotykał się z ludźmi z przymusu, to nigdy nie zostaniesz duszą towarzystwa.
2) Nie liczy się stan Twojego konta czy też to, jak wyglądasz. Liczą się Twoje chęci na poprawę Twojej sytuacji.
3) Ludzie lubią mówić o przede wszystkim o sobie, jeśli będziesz ich aktywnie słuchał, zaczną Cię lepiej postrzegać. Najprawdopodobniej, zapytani o to jakim jesteś rozmówcą odpowiedzą „świetnie mi się z nim rozmawiało, naprawdę potrafi słuchać".
4) Kiedy kogoś poznasz(nawet wymienicie tylko imiona), to za drugim razem gdy się spotkacie, przywitaj się z nim, zapytaj co u niego. Niby nic szczególnego, jednak po pewnym czasie, takie znajomości „na cześć" zaprocentują w wieloraki sposób.
5) Im częściej coś robisz, tym szybciej wchodzi Ci to w krew. Im więcej przebywasz i rozmawiasz z ludźmi tym łatwiej będzie Ci to przychodziło. Trening czyni mistrza.
6) Nie bój się ludzi, z czasem będziesz na tyle obyty, że w każdej sytuacji znajdziesz wspólny język z drugą osobą. Pewność siebie stanie się Twoją domeną.
7) Gdy ktoś proponuje Ci zabawę / imprezę / wyjście nie odmawiaj (chyba, że NAPRAWDĘ nie możesz). Wyjście jest świetną okazją do poznania nowych osób!
8) Bądź pozytywnie nastawiony. Ludzie nie lubią słuchać narzekania. Lubimy przebywać wśród pozytywnie nastawionych, wesołych osób.
9) W skrajnych przypadkach gdy nie masz w ogóle znajomych, zapisz się na jakiś kurs tańca, sztukę walki, kurs językowy, zacznij udzielać się w kółku szkolnym. Wszędzie tam gdzie możesz poznać nowe osoby, odnajdziesz nowych znajomych.
10) Ćwicz wszędzie, czekając na przystanku, stojąc w kolejce w sklepie, nawet rozmawiając z policjantem. Codziennie mamy tysiąc okazji do rozmowy z ludźmi, więc nie mów mi, że nie masz do kogo się odezwać.
11) Rób ciekawe rzeczy , dzięki temu będziesz miał interesujące życie oraz wiele tematów do rozmowy. O wiele lepsza jest rozmowa z dziewczyną o Twoich podróżach, skoku na Bungee, albo o sporcie który uprawiasz niż o nudnej pracy.
12) W czasie rozmowy utrzymuj kontakt wzrokowy, przytakuj, kiwaj głową, gdy Twój rozmówca coś mówi, pytaj go o fakty z jego rozmowy. Ogólnie, sprawiaj wrażenie, że interesuje Cię to co ta druga osoba ma do powiedzenia (nawet jeśli masz totalnie gdzieś co ta II osoba ma do przekazania).
13) Staraj się rozwijać swój język. Zamiast oglądania TV, czytaj książki. Nie używaj wulgarnych czy potocznych przerywników.
14) Twój ubiór również ma znaczenie. Nie musisz wydawać czterocyfrowych kwot na ubrania i perfumy. Ubrania obowiązkowo - bez plan, zabrudzeń, dziur. Buty - czyste. Dobieraj ubrania tak aby do siebie pasowały. Jeśli chodzi o perfumy, kupuj te które są „perfumami", nie zaś „wodami toaletowymi" czy „wodami perfumowanymi".

Jak rozwinąć swoje poczucie humoru ?


O tym, że poczucie humoru może mieć wpływ na nasze życie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Nie od dziś wiadomo, że osoby obdarzone dużym poczuciem humoru są postrzegane jako bardziej atrakcyjne. W różnego rodzaju badaniach określających, jakie cechy marzą nam się u idealnego partnera, na pierwszym miejscu zazwyczaj pojawia się właśnie duże poczucie humoru. Lubimy przebywać w towarzystwie takich osób, gdyż nie tylko możemy dzięki nim dobrze się bawić, ale również dzięki ich pogodzie ducha, łatwiej jest nam radzić sobie z życiowymi trudnościami.
Jednak poczucie humoru może nie tylko pomóc w znalezieniu życiowego partnera, ale również w karierze zawodowej. Z badań przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wynika, że 96 procent kierowników amerykańskich firm bardziej wierzy ludziom z dużym poczuciem humoru, niż tym z małym, lub bez poczucia humoru. Z kolei 60 procent z nich uważa, że poczucie humoru może być decydującym czynnikiem, determinującym jaki sukces dana osoba osiąga w pracy. Wynika to m.in. z tego, że osoby z poczuciem humoru mają lepsze relacje ze współpracownikami, mają większą motywację do pracy oraz rzadziej chorują. Jak więc widać, poczucie humoru może mieć całkiem spory wpływ na nasze życie. A zatem warto je rozwijać. Ale w jaki sposób? Sposobów jest tu naprawdę wiele. Jedną z podstawowych cech osoby z poczuciem humoru jest umiejętność opowiadania dowcipów. Jeżeli takiej umiejętności nie posiadamy, możemy ją u siebie rozwinąć, tak jak np. możemy rozwinąć umiejętności publicznego przemawiania. Jeśli mamy opory przed opowiadaniem dowcipów wśród innych ludzi, możemy zacząć od ich opowiadania przed lustrem. Powinniśmy wtedy zwracać uwagę na sposób ich opowiadania: czy nie mówimy za cicho, czy dobrze kończymy puentę, czy nie mówimy za szybko, czy jesteśmy ekspresyjni. Pewność siebie to klucz do sukcesu. Kiedy nabędziemy już w tym pewnej wprawy, możemy przejść do opowiadania żartów wśród najbliższych znajomych. Wielu osobom dużo kłopotu sprawia zapamiętywanie dowcipów. Dlatego warto skorzystać z jakieś metody zapamiętywania, np. technik mnemonicznych. Pamiętajmy również o tym, że zanim zaczniemy opowiadać dowcipy w większej grupie, warto je najpierw przetestować na najbliższych. Nie zawsze dowcip, który nam się podoba, rozbawi innych. Innym sposobem rozwijania naszego poczucia humoru może być wznoszenie na wyższy poziom naszego śmiechu. Wiele osób ma opory przed częstym i głośnym śmianiem się. Tutaj pomocne okazać się może oglądanie seriali, programów i filmów komediowych. Oglądając je starajmy się śmiać jak najczęściej, jak najdłużej i jak najgłośniej, a po jakimś czasie zauważymy, że łatwiej jest się nam śmiać w różnych sytuacjach. Za granicą są prowadzone całe kursy rozwijania poczucia humoru. I tak np. w ośrodku Southwestern, stanowiącym regionalne centrum Ośrodków Leczenia Raka w Ameryce uczy się pacjentów zaprzęgania siły humoru i śmiechu do walki z rakiem. Oto lista sugestii, jakie są przekazywane pacjentom podczas takich zajęć: - przynajmniej raz dziennie porządnie się śmiej, - oglądaj zabawne filmy, - słuchaj swoich ulubionych komików na kasetach audio i video, - czytaj strony gazet i pism z zabawnymi obrazkami, - kolekcjonuj te obrazki, - rozmawiaj z przyjaciółmi, którzy mają duże poczucie humoru, - stwórz "pokój śmiechu" i wypełnij go wszystkim, co może cię rozśmieszyć, - wyznacz krewnego lub przyjaciela, który będzie ci pomagał w rozwijaniu twojego poczucia humoru, zwłaszcza podczas twoich "dołków" emocjonalnych, - bądź bardziej kreatywny - wymyślaj nowe pomysły na pobudzanie się do śmiechu.

Pewność Siebie na imprezach.


Dla niektórych ludzi, imprezy to piekło. Albo nudzą się na nich niemiłosiernie, siedząc gdzieś w kącie, albo błąkają z miejsca na miejsce, niepewni co ze sobą zrobić i załapując się na kawałki rozmów. W sumie - to nic dziwnego. Nie każdy dorastał w domu, w którym dostał wzorzec tego jak bawić się na prywatkach i spotkaniach towarzyskich, nie każdy miał przyjaciół czy rodzeństwo, które wprowadziło go w tajniki imprezowania.
Podczas gdy niektórzy chodzili na imprezy od wczesnej podstawówki, inni pierwszy raz postawili stopę w klubie dopiero w liceum, a jeszcze inni wiele, wiele lat po jego zakończeniu. A że doświadczenie (i jego brak) robi swoje, to wiele osób do dziś czuje się na imprezach nieswojo, „sztywno", nie może tam znaleźć swojego miejsca. Przez to trudniej im się bawić i nie mogą w pełni doceniać sytuacji. Jeśli byłbyś jedną z takich osób - poniżej znajdziesz coś dla siebie.
Ważną rzeczą w takiej sytuacji jest uświadomienie sobie, że to Ty decydujesz o tym, jak będziesz się czuł. Wiem, wiem, wszyscy już Ci o tym mówili, kazali Ci „wyluzować", „być sobą", „rozchmurzyć się" - tylko jakoś nikt nie wpadł na pomysł, żeby wyjaśnić Ci jak to dokładnie zrobić... Znam to z doświadczenia i wiem też, jak dużym odkryciem było dla mnie trafienie na konkretne sugestie n.t. tego, jak faktycznie można się rozluźnić i po prostu czuć lepiej, oraz uświadomienie sobie faktu, że istnieją konkretne przepisy na to. A więc do dzieła:
1) Jeśli w tle leci muzyka, pozwól sobie na wyraźniejsze odczucie jej w ciele, zacznij się do niej ruszać. Nie musisz od razu tańczyć, po prostu poczuj muzykę w sobie. Drobne ruchy w jej rytm pozwolą Ci lepiej rozluźnić ciało - a w efekcie, wyzbyć się części mentalnego napięcia.
2) Uśmiechnij się, nawet, jeśli będzie Ci się to wydawało sztuczne - Twój mózg nie zna różnicy między szczerym i nieszczerym uśmiechem i na obydwa reaguje wydzielaniem hormonów szczęścia, które w krótkim czasie nadadzą Twojemu uśmiechowi szczerości.
3) Zamknij na chwilę oczy i wyobraź sobie osoby na imprezie. Zobacz, jak je sobie wyobrażasz - czy stoją tak, że łatwo do nich podejść i mają zapraszający wyraz twarzy, czy może raczej stoją w zamkniętych grupkach, daleko od Ciebie? Pobaw się przez chwilkę swoim wewnętrznym wyobrażeniem - spraw, by miny, pozycja ciała i inne elementy tego, jak wyobrażasz sobie innych imprezowiczów stały się atrakcyjniejsze i bardziej zapraszające. Teraz otwórz oczy i sprawdź, jak zmieniło się Twoje postrzeganie imprezy.
4) Przestań wymagać od siebie, by się dobrze bawić, a zamiast tego daj sobie jakieś prostsze zadanie - np. po prostu zdecyduj się zagadać tego wieczora do 5 nieznanych osób, niezależnie od tego jak ta rozmowa wyjdzie. Nie musisz robić dobrego (ani żadnego innego) wrażenia, nie potrzebujesz się zaprzyjaźniać, nawet nie musisz zapamiętywać imion - po prostu odezwij się do 5 osób, których nie znasz (lub, jeśli znasz wszystkich na imprezie, których nie znasz zbyt blisko).

To by było na tyle.
Na życzenie: willy-willy
03.04.2010 o godz. 13:57
Mam pytanie do Wszystkich czytających jak i ludzmi z problemami miłosnymi, jakie tematy chcielibyscie zobaczyc na blogu ? Tematy są takie np. :

- Jak pokonać nieśmiałość ?
- Jak poprawić wygląd ?
- Pewność siebie.
- Mowa ciała, a podryw.
- Zasady Savoir Vivre - czyli zasady na pierwszej randce.
- Jak tańczyć ?
- O czym rozmawiać ?
- Jak flirtować i jak uwodzić ?
- Jak poderwać dziewczyne ?
- Jak poderwać chłopaka ?
- Podryw Online czyli Randki Internetowe.
- Pomysł na randke.
- Miłość i przyjaźń.


Licze na Wasze pomysły i czekam na odpowiedzi w komentarzach lub w wiadomosciach prywatnych. ;)
01.04.2010 o godz. 10:14
Każdy z nas wie, jak bardzo ważnym elementem podrywania jest kontakt wzrokowy. Warto pamiętać, że odpowiednie spojrzenie może zdecydować o sukcesie lub porażce uwodzenia. Prezentujemy kilka praktycznych porad, które pozwolą Ci po mistrzowsku uwodzić spojrzeniem:

- Nie wpatruj się w nią. O ile zderzenie się wzrokiem jest uważane za przypadkowe i przyjazne o tyle wpatrywanie się może oznaczać podejrzliwość lub nawet wrogość.

- Musisz być zrelaksowany. To jest bardzo ważne. Gdy jesteś rozluźniony twoje spojrzenia są bardziej spontaniczne.

- Nie wymuszaj kontaktu wzrokowego jeśli kobieta próbuje unikać twojego spojrzenia.

- Pamiętaj o uśmiechu. Kobieta spogląda na ciebie tylko raz na jakiś czas. Wykorzystaj uśmiech do zapisania atrakcyjnego obrazu siebie samego w jej głowie.
-Daj się przyłapać. Wybierz sobie odpowiedni moment i zawieś spojrzenie na niej przez kilka sekund kiedy ona nie patrzy. Kiedy zostaniesz przyłapany na gapieniu się, powiedz coś miłego spoglądając jednocześnie w jej oczy.

- Zrywaj czasem kontakt wzrokowy w trakcie dyskusji. Nie musisz gapić się na nią przez cały czas.

Wiele ciekawych technik dotyczących uwodzenie znajdziesz również w poradnikach "Tajemnice najwiekszych uwodzicieli" oraz "Sekrety uwodzenia". Polecamy te pozycje zarówno tym, którzy chcą być mistrzami uwodzenia jak również osobom pragnącym poderwać miłość życia. ;)
01.04.2010 o godz. 09:58
Mężczyźni są inni niż kobiety. Brzmi to jak banał, ale tak jest. Świadomość tego, pomoże Ci odnosić sukcesy nie tylko w zdobywaniu męskich serc, ale i umocnieniu swojego związku. Pewnie też wiesz o tym, że różnimy się do siebie, ale ile kobiet i mężczyzn tak naprawdę wyciąga z tego jakieś wnioski? Pisząc ten poradnik, autor starał się pokazać, jak sytuacje codziennego życia widzi mężczyzna. Chciał pokazać kobietom, jak wygląda druga strona medalu. Ten poradnik pozwoli ci odkryć sekrety mężczyzny, pisane przez mężczyznę dla kobiet.

My mężczyźni inaczej myślimy, inaczej czujemy, inaczej odbieramy różne bodźce (nawet dotyk). Nasza skóra jest siedmiokrotnie grubsza niż kobiet. Mężczyźni są słabsi psychicznie... My mężczyźni myślimy obrazami, Wy kierujecie się uczuciami. Was uwodzi to, co słyszycie - nas to, co widzimy. Do Was przemawia muzyka, odpowiedni głos, wiersz... - to tak w dużym skrócie.

Większość tego co do tej pory wiedziałaś o mężczyznach jest nieprawdą? Wiele kobiet czerpie swoją wiedzę o mężczyznach od... KOBIET. Tak dokładnie, kiedy pojawia się jakiś problem z mężczyznami , kobiety radzą się przyjaciółek, czytają książki i gazety pisane przez kobiety itd. Nie ma w tym nic złego, ale większość z tych rad mówi raczej o tym jak "złapać na haczyk" mężczyznę dzięki jakimś sztuczkom, niż o tym jak być sobą i załatwić tą sprawę. Wcale nie musisz udawać kogoś, kim nie jesteś, żeby uwodzić i rozumieć mężczyzn.
Porady na temat związków, które możesz znaleźć w magazynach kobiecych, są pisane przez kobiety dla kobiet - a chyba oczywiste jest, że kobieta nie jest w stanie w pełni zrozumieć mężczyzny? Kto lepiej zrozumie mężczyznę niż sam facet, który wie jak czuje i myśli brzydka płeć - NIKT?
Poradnik "Mężczyzna od A do Z" został napisany z myślą o wszystkich kobietach: od nastolatek szukających swojej pierwszej miłości po kobiety od lat żyjące w stałym związku. Tak naprawdę to większość mężczyzn jest taka sama, dlatego też wiedza tutaj zawarta będzie dla Ciebie dość uniwersalna. Pisząc ten poradnik, autor starał się pokazać, jak sytuacje codziennego życia widzi mężczyzna. Chciał pokazać kobietom, jak wygląda druga strona medalu. Ten poradnik pozwoli ci odkryć sekrety mężczyzny, pisane przez mężczyznę dla kobiet.
Twoja inwestycja w poradnik „Mężczyzna od A do Z ”, to tylko 27 złotych. Mniej niż kosztują dwa bilety do kina na kolejną romantyczną komedię..
01.04.2010 o godz. 09:53
SzkolaPodrywania
Szkoła Podrywania !
Skąd: Cały Świat
O mnie: Jesteśmy grupą ludzi prowadzącą ten blog z myślą o Was, czyli tych wszystkich którzy mają problemy "sercowe". Czekamy pod podanym kontaktem: szkolapodrywania@gmail.com
statystyki
sekcja użytkownika
Zapraszam Wszystkich co mają problemy z "podrywaniem" oraz problemy w zwiazkach. Służymy pomocą. SZKOLAPODRYWANIA@GMAIL.COM